Sylwetka bez ciężarów

Sylwetka bez ciężarów

22 stycznia, 2021 Wyłącz przez Rafał Mu.

Dawno temu, w czasach bez internetu i z czarno-białą telewizją, sportowcy specjalizujący się w treningu siłowym stosowali ćwiczenia z wykorzystaniem spartańskiego obciążenia. Były to sztangi odlane z monolitycznego kawała żelaza, hantle, odważniki, młoty czy drewniane bale.

Część chwytna takiego obciążenia nie była standaryzowana jak dziś i często grubsza niż wynosi średnica dzisiejszych gryfów. Nie było też ładnie obitych ławek do wyciskania, ani atlasów ze skomplikowanym systemem bloczków.

Pokazy siły natomiast nie polegały na podnoszeniu ciężarów lecz na wyginaniu stalowych prętów, wbijaniu gwoździ jednym uderzeniem czy wieszaniem sobie ciężkich kamieni na włosach. Dziś takie wyczyny uznane zostałyby raczej za popisy cyrkowe.

Ówcześni atleci swoją siłę zawdzięczali nie tylko surowości sprzętu treningowego, ale także ćwiczeniom z wykorzystaniem masy własnego ciała, które ubrane w jeden spójny system treningowy nazywane były kalisteniką. Tak też zostało do dziś.

Kalistenika to termin wywodzący się z greckich słów Kalos – siła oraz Stenos – piękno. Dlaczego z greckich słów? Ponieważ początki kalisteniki sięgają jeszcze czasów greckich żołnierzy oraz uczestników igrzysk olimpijskich. Długo przed czarno-białą telewizją.

Jednak wraz z rozwojem współczesnego fitnessu kalistenika zaczęła stopniowo obumierać. Przyczyniły się do tego aktywna promocja kulturystyki na światową skalę oraz jednocześnie ewolucja sprzętu treningowego. Coraz ładniejsze, coraz wygodniejsze, wymagające coraz mniejszego zaangażowania ciała.

Siłacze coraz częściej ćwiczyli leżąc lub siedząc. Kawał żelaza wyparty został przez maszynę treningową, do której należało przeczytać instrukcję obsługi.

Amatorzy treningu siłowego stopniowo odstawiali wolne ciężary na rzecz maszyn i wyciągów o ćwiczeniach z masą własnego ciała nie wspominając. Te zaginęły najszybciej.

Miłość i pasja do treningu przerodziła się w biznes. Okazało się, że sport siłowy nie jest wcale tani. Wyposażenie siłowni kosztuje krocie. Karnety kosztują. A świat jest okrutny. Jednak dla prawdziwej pasji pieniądze nie mogą stanowić bariery. I nie stanowiły.

Zaczęto znów korzystać ze starych metod treningowych, stosowanych przez praojców kreowania siły. Wszystko dlatego, że nie wymagały sprzętu. Dla wielu masa ich własnych ciał znów stała się obciążeniem treningowym. Stara szkoła treningu szybko stała się popularna nie tylko przez wzgląd na jej cenę w pieniądzach, ale także dzięki skuteczności.

Budowanie sylwetek poprzez trening z masą własną jest równie skuteczny – to wielkie odkrycie dzisiejszych czasów zmieniło fitness już na zawsze.

Chociaż kalistenika jest formą treningu gimnastycznego, to coraz więcej osób postanawia stosować ją do budowania sylwetki. I stało się coś zdumiewającego.

Ćwiczenia gimnastyczne i przy użyciu sprzętu gimnastycznego doczekały się swoich odmian do budowania konkretnych partii mięśniowych, aby móc efektywnie budować masę mięśniową bez stosowania obciążenia zewnętrznego.

Amatorzy kalisteniki wciąż testują, eksperymentują i próbują nowych ćwiczeń, aby jak najbardziej zaangażować konkretne grupy mięśniowe dla rozwoju sylwetki.

Dlatego ja sam, jako pasjonat tej metody treningowej, postanowiłem zebrać wszystkie warianty ćwiczeń kalistenicznych na dane grupy mięśniowe do kupy i stworzyć…

Program treningowy bez ciężarów dla osób, których priorytetem jest budowanie sylwetki.

Cechy programu

  • Wszystkie ćwiczenia zawarte w programie to ćwiczenia z wykorzystaniem masy własnego ciała.
  • Treningi uwzględniają podział na grupy mięśniowe jak w tradycyjnym treningu sylwetkowym. Dzięki temu wiesz, jakie partie konkretnie trenujesz w danym ćwiczeniu.
  • Program uwzględnia poziom zaawansowania ćwiczącego oraz jego możliwości przez wzgląd na masę ciała. Masz możliwość dobrania jednego z 4-ech zestawów ćwiczeń podzielonych pod kątem trudności.
  • Program uwzględnia staż ćwiczącego, a metody dostosowane są do 3-ech poziomów zaawansowania: początkujący, średnio-zaawansowany, zaawansowany.
  • Program zawiera opis ćwiczeń wraz z dołączonymi filmami.
  • Program można realizować w zaciszu własnego mieszkania. Minimum potrzebnego sprzętu, to: drążek do podciągania rozporowy (lub inny), kółka gimnastyczne.
  • Mimo iż łącznie otrzymasz 48 planów treningowych o różnym stopniu trudności, to na tym nie koniec. W pakiecie otrzymasz dostęp do zamkniętej grupy na facebooku, gdzie będziesz: spersonalizować plan treningowy pod siebie, zadać pytanie do autora programu, czyli do mnie, wrzucić film z ćwiczeniem z zapytaniem o technikę, podzielić się doświadczeniem z innymi nabywcami programów mojego autorstwa, otrzymać stałe wsparcie oraz tipy treningowe.

KUP ZA 9,90 zł

…i zacznij trenować według starej szkoły.