Ebook: Najlepszy Model Treningowy

W swoim życiu treningowym przeszedłem przez różne etapy. Przygoda zaczęła się od klasycznego treningu kulturystycznego. Z czasem moja aktywność poszerzała się o takie formy treningu jak bieganie, kalistenika, crossfit oraz sztuki walki.

Czasami rezygnowałem z jakiejś ścieżki rozwoju dochodząc do wniosku, że podążanie tą ścieżką nie ma sensu. Następnie znów do niej wracałem.

Popełniłem wiele błędów, ale dzięki temu teraz wiem co dla mnie najlepsze.

Niestety nie zawsze miałem to szczęście, aby móc poradzić się kogoś, kto wytłumaczyłby mi rzeczy, o których musiałem dowiedzieć się sam metodą prób i błędów. Wiem, że gdybym na samym początku wiedział to co wiem teraz to byłbym na znacznie wyższym poziomie dzisiaj.

Niestety doświadczenia nie da się przekazać na żadnym wykładzie, ani w żadnej książce. Trzeba je po prostu zdobyć. O wielu rzeczach musisz przekonać się na własnej skórze. Jednak wiele z tych błędów można uniknąć. Dlatego czytamy, radzimy się innych, bardziej doświadczonych osób, trenerów. Te rady nie dadzą Ci doświadczenia, ale mogą być cennymi drogowskazami, dzięki którym szybciej osiągniesz to, na czym Ci zależy.

Po latach znalazłem złoty środek dla siebie i najlepszy model treningowy. Ebook będący owocem tych doświadczeń nie jest obszernym elaboratem lecz krótkim poradnikiem. Wierzę, że wielu początkującym osobom pomoże zweryfikować poglądy na temat treningu fizycznego i ułatwi wybór rodzaju aktywności fizycznej.

Jeśli jesteś osobą z pewnym doświadczeniem, ale czujesz, że czegoś brakuje lub sport nie przynosi Ci oczekiwanej satysfakcji, to ten ebook także jest dla Ciebie. A może po prostu chciałbym poznać moje zdanie i wyrazić opinię?

Ebook do pobrania poprzez formularz zapisu (bezpłatnie):

Powyższy ebook jest małym kompendium na temat trzech podstawowych typów treningu fizycznego. Znajdziesz w nim nie tylko moją subiektywną opinię na temat różnych sportów, bez owijania w bawełnę, ale także suche fakty.

Przyjemnego czytania!

Uwaga! W razie jakichkolwiek problemów z pobieraniem skontaktuj się ze mną: kompaktowytrening.pl@gmail.com.

3 komentarze

  1. Hej, mam kilka pytań. Z góry dzięki 😉
    1. W połowie grudnia zacząłem stosować Ashwagandhę, po kilku tygodniach odczułem dużą poprawę snu – po 6/7 godzinach czułem się wypoczęty i nie było momentu, żebym był poddenerwowany. Obecnie zostało mi trochę mniej niż pół opakowania (było 120 tabletek), ale skutków nie odczuwam. Problem z brakiem wysypiania powrócił i chyba zmniejszyła się odporność na rozdrażnienie w porównaniu do tamtego czasu. Czym to może być spowodowane? Zbyt długotrwały stan do adaptacji czy może zbyt długi czas używania?
    2. Ostatnio zacząłem interesować się bardziej dietetyką. Zauważyłem, że wśród sportowców zawodowych, szczególnie crossfitowców prym wiedzie paleo. Nie do końca wiem czemu, ponieważ wygląda to na zwykłą dietę z w pełni naturalnych i nieprzetworzonych produktów. Bardziej rygorystyczną wersją jest samuraj. Wszędzie się podkreśla, że jest tylko dla osób, które intensywnie trenują. Tutaj też nie widzę nic nadzwyczajnego prócz racjonalnego żywienia bez roślin strączkowych, produktów mlecznych czy zbóż. Tak na marginesie to nie widzę w tym trochę sensu, ale z tego co wiem to rośliny strączkowe, produkty mleczne (pomijając mleko w nadmiarze) i zboża (pomijając pszenicę) nie są szkodliwe. Dodatkowo samuraj chyba nie jest dietą dla ludzi, którzy uczą się lub pracują – trening na czczo koło południa i ładowanie węgli wieczorem. O co w tym chodzi? Czy to ma ukryte znaczenie, czegoś nie wiem? Co o tym podejściu sądzisz?
    Zainteresowałem się także dietą ketogeniczną. Zacząłem oglądać Keto Kocura. Bardzo pozytywny gość, dodatkowo taka dieta jest dość tania i nie jest się na niej głodnym. Wydaje się dość problematyczna w kontekście przykładowo wyjść ze znajomymi i tym podobnym sytuacją wyjątkowym, które na diecie konwencjonalnej mogą być rozwiązane. Wypróbowałem kilka przepisów na jajka od niego i przez 3 dni robiłem na śniadanie. Wstałem z 20 min wcześniej i przygotowałem rano. Potem wydaje mi się, że czułem nagłą radość i byłem wypoczęty. Potem trochę zmęczony, ale doładowałem się węglami w postaci szejka ze zbożami i owocami. Może radość płynęła z tego, że udało mi się zrobić smaczne i zdrowe śniadanie, a wypoczęty byłem, bo wstałem 20 minut wcześniej? W sumie nie wiem. Kiedyś chciałbym spróbować ketozy. Co o tym sądzisz i o tej diecie? Czy to ma znaczenie ten brak głodu, witalność, niski poziom BF? Czy może jest czymś wbrew naturze, bo paliwo pochodzi z tłuszczy i dodatkowo powoduje miażdżyce? Chociaż jego badania wykazały wszystko w normie, bez podwyższenia.
    3. Co sądzisz o izotonikach? Ogólnie rzecz biorąc domyślam się, że chemia, lepiej coś naturalnego i przereklamowane. Jednak mam czasem, co prawda rzadko, ale jednak są momenty, gdy potrzebuję doładowania żołądka lub mięśni. Mam mniej energii na treningu, chcę jednak ten trening zrobić, ale też by nie był specjalnie przedłużany. Szybkie doładowanie cukrami prostymi i trochę witamin. Stosowałem kilka razy pojedyncze saszetki (mowa o produktach ActiveLab). W najbliższym czasie planuję dokupić jednak nie wiem czy większe opakowanie nie będzie opłacalne. Dlatego pytam czy w ogóle warto.
    Z góry dzięki i pozdrawiam

    1. 1. Podejrzewam, że problem nie jest związany z ashwagandhą. Takie stany są zależne od różnych czynników. Czasami trzeba się po prostu dobrze wyspać. Snu nie zastąpi żaden suplement.

      2. Dieta paleo jest popularna wśród sportowców właśnie przez to, że bazuje na nieprzetworzonych produktach. Nic nadzwyczajnego? Wręcz przeciwnie. Spróbuj przez miesiąc nie zjeść dosłownie nic co jest przetworzone. Tylko natura. O wersji samuraj nie słyszałem, pewnie jakiś wynalazek. Paleo to po prostu dieta ludzi żyjących 500 lat przed nami. W istocie sam fakt, że odżywiasz się naturalnie wystarczyłby czasami w zupełności. Jeśli chodzi o keto, to nie jest to dieta na stałe. Można stosować terapeutycznie np. przez 3 m-ce. Jest to o tyle trudne, że właściwie nie mamy dziś dostępu do tłustych produktów. Jak ktoś mówi, że jest na keto i pije mleko uht albo śmietanę 12% to zasługuje jedynie na uśmiech politowania. Prawdziwa dieta ketogenna może działać cuda w terapiach antynowotworowych, ale musi być w 100% prawdziwa. Masło 100% tłuszczu, śmietana 100% tłuszczu, mleko od krowy, mięso eko itd. Skąd brać takie produkty? Na pewno nie z Lidla. Na marginesie tłuszcze nie powodują miażdżycy.

      3. Osobiście z izotoników nie korzystam. Nie sądzę, aby komuś było to potrzebne. Nagła potrzeba dostarczenia cukru prostego występuje niezwykle rzadko i w przypadkach drastycznych spadków cukru, np. podczas maratonów. Mniej energii na treningu z pewnością nie jest spowodowany brakiem cukru we krwi, bo ten jest odnawiany z glikogenu w procesie glikolizy. To nie Ty pisałeś o 2-óch treningach dziennie? Może po prostu odpocznij.

    2. Co do ashwagandhy to się zdziwiłem, bo o ile na początku efekty były „nadprzyrodzone” o tyle teraz spadły. Wiem, że sen nie zostanie zastąpiony przez żaden suplement. Regeneracji złej raczej nie mam, jedynie często chce mi się mimowolnie spać w ciągu dnia, ale na sport nie ma to znaczącego wpływu. Oczywiście, pewnie byłoby lepiej, a granice maksymalnej regeneracji jaką mógłbym osiągnąć nie są znane, jednak mimo tego rosnę i progresuję.
      Od połowy grudnia nie byłem na treningu w klubie, więc obecnie tylko jeden dziennie.
      Co do paleo to zdziwiło mnie to trochę, bo obstawiałem, że u zawodowców „czyste produkty” są czymś oczywistym. Jeśli chodzi o keto to ta osoba, którą wymieniłem nie pije w ogóle mleka (chyba za dużo cukru w stosunku do białka i tłuszczy), śmietanę pije 30% i bez karagenu. Jajka zawsze i często mięso ze wsi, ale też trochę przetworzonych produktów typu salami czy kabanosy. Na ketozie jest chyba 3 albo 4 lata. Co do miażdżycy to szczerze mówiąc nie zagłębiałem się w to, ale wszędzie się mówi, że tłuszcz to miażdżyca, cholesterol, zatkane żyły i ogólnie choroby plus tycie. Ile w tym prawdy można się domyśleć, chociaż jaki jest dokładnie stan rzeczy to nie wiem. Co do cukru prostego w izotonikach to myślę, że spełnia to pierwotną funkcję – szybkie doładowanie energii, potem szybki zanik, ale co wykorzystam to moje :D. Swoją drogą ten gość, o którym mówiłem twierdzi, że od cukru wszyscy są uzależnieni dlatego keto jest właściwsze, a dostarczanie energii z tłuszczu w porównaniu do tej z cukrów jest jak porównanie chłopa z dużym wozem i koniem (wolno jedzie, ale ma dużo towaru) do chłopa na koniu (szybko jedzie, ale mało towaru z sobą weźmie) :D.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *