Analiza składu ciała. Jestem 15 lat młodszy!

Czasy, kiedy trenowałem dla sylwetki już daaawno minęły. Nie ma dla mnie nic bardziej demotywującego niż weryfikowanie efektów treningu w lustrze. Jak na ironię losu, właśnie teraz jestem najbardziej zadowolony z sylwetki, ale może jest to kwestia dystansu.

Jeśli na czymś zależy Ci mniej i potrafisz się zdystansować, to jest to dla Ciebie łatwiej akceptowalne. Jednak, nie oszukujmy się… Sylwetka jest odzwierciedleniem tego robisz, jak żyjesz. Na swój sposób. Bo oczywiście nie możemy oceniać tylko przez pryzmat estetyki ciała.

Jedni będą silniejszy i sprawniejsi niż wskazuje na to ich wygląd, inni wręcz przeciwnie.

Natomiast nie chodzi o to, aby oceniać innych lecz być samokrytycznym wobec siebie. Sam powinieneś wiedzieć jaka waga jest dla Ciebie prawidłowa, w jakiej się dobrze czujesz. I czy faktycznie powinieneś schudnąć lub przybrać na masie, czy są to tylko Twoje niczym niepoparte ambicje podyktowane przez fitness marketing.

Między innymi dlatego warto poddać się takiej analizie. W moim przypadku właśnie tak było. Jestem dość wymagający wobec siebie i chociaż szczerze liczyłem na dobre wyniki tej analizy, to jednak dopiero teraz wiem, że nie muszę spinać się aż tak bardzo jak sądziłem.

No okej… jestem aktywny od lat i nie lekceważę zasad samorozwoju i zdrowego stylu życia. Wiem jednak, że dla wielu osób jest to trudne. Analiza składu ciała może im uświadomić w jakim punkcie się znajdują i czy faktycznie powinni podjąć trud, by pójść w kierunku dobrych zmian. A jeśli już zaczniesz… Poprawa wszystkich parametrów z miesiąca na miesiąc jest bardzo motywująca.

Jest jeszcze coś dlaczego warto poddać się analizie składu ciała. Mianowicie czysta ciekawość.

Na czym polega analiza składu ciała i jak wygląda?

Analizę wykonałem w FIT KLUBIE, w mieście Wałbrzych, za sprawą Krzysztofa Grajka. Krzysiek, podobnie jak ja, jest entuzjastą zdrowego i aktywnego stylu życia i od wielu lat zaraża tym innych ludzi. Znamy się z treningów Muay Thai, które prowadził, a ja uczęszczałem z przyjemnością.

Na badanie poszedłem z marszu. Dostałem wiadomość od Krzyśka, że możemy się spotkać za dwie godziny, mimo że wcześniej przełożyliśmy badanie na inny dzień. I dobrze. Nie miałem czasu na przygotowania. Moje ciało w trakcie analizy było w stanie, że tak powiem… codziennego użytkowania.

Na wyposażeniu FIT KLUBU znajduje się specjalna waga firmy TANITA model 545N. Rozebrałem się do bielizny, stanąłem na wadze. Do rąk dostałem komponent wagi przypominający mini kierownicę motocykla z wyświetlaczem.

Waga ma wbudowane 4 elektrody w platformę analizatora, na której się stoi , oraz 4 elektrody w uchwycie. Przez ciało przesyłany jest impuls elektryczny. Po chwili otrzymujemy pomiary. Podczas gdy ja się ubierałem, Krzysiek spisywał pomiary do formularza. „Jest dobrze” – powiedział.

Zaproponował szklankę wody, usiedliśmy i z zaciekawieniem czekałem na to co ma mi do powiedzenia. Podał mi wypełniony formularz, na którym wyszczególnione były następujące pozycje:

  • Masa ciała
  • Indeks masy ciała – BMI
  • Zawartość tłuszczu (%)
  • Masa mięśniowa (%, kg)
  • Budowa ciała (1 – 9)
  • Masa mineralna kości (kg)
  • Tłuszcz wewnętrzny (1 – 9)
  • Podstawowa przemiana materii (BMR) (kcal/doba)
  • Wiek metaboliczny
  • Zawartość wody (%)

Wow, pomyślałem. Przyszedłem tylko po to, żeby dowiedzieć się ile lat ma moje ciało według tego sprzętu i ile tkanki tłuszczowej posiadam, a tu taka niespodzianka.

No to lecimy… Krzysztof zaczął objaśniać każdy z punktów.

Masa ciała – 78 kg

Tu oczywiście nie ma co wyjaśniać. Chciałbym jednak wspomnieć, że kiedyś ważyłem 95 kg i były to czasy kiedy systematycznie trenowałem. Skąd więc ta zmiana? Chciałem być cięższy i cięższy. Jadłem mnóstwo kcal, a wyznacznikiem wartości pożywienia była dla mnie zawartość makroskładników. Domyślasz się, że to moje 95 kg to nie była tylko masa mięśniowa.

W pogoni za masą brnąłem w ślepy zaułek. Zacząłem uprawiać boks tajski i na treningach czułem się słabszy niż koledzy lżejsi ode mnie. Po co robić siłę skoro znika ona po 1 rundzie sparingowej?

Na tym etapie spożywałem też wiele przedtreningówek, suplementów pobudzających. Nie miałem nigdy ochoty na ćwiczenia i potrzebowałem stymulantów.

„Okej, dosyć, kończę z tym”, pomyślałem i przestałem jadać kolejne kostki twarogu na kolację dla białka. Zacząłem jadać zdrowo, mniej kalorycznie, ale gęściej odżywczo. A mój trening nie uwzględniał jedynie ćwiczeń siłowych. Zacząłem uprawiać trening funkcjonalny dla bardziej wszechstronnego rozwoju.

Tak oto straciłem 17 kg, bez specjalnej diety. To stało się samo na skutek zmiany trybu życia. Co zyskałem? Większą wydolność oraz energię witalną. Dziś nie potrafię żyć bez treningów, a stymulanty okazały się zbędne.

Indeks masy ciała BMI – 24,6

Jak wyglądają zakresy BMI?

  • poniżej 18.5 – niedowaga
  • pomiędzy 18.5 and 24.9 – prawidłowa waga
  • pomiędzy 25 and 29.9 – nadwaga
  • pomiędzy 30 and 39.9 – otyłość

źródło: https://www.nhs.uk/common-health-questions/lifestyle/what-is-the-body-mass-index-bmi/

Jak widać, z moim wynikiem 24,6, jestem na granicy wagi prawidłowej i nadwagi, jednak Krzysztof wyjaśnia:

„Oczywiście BMI nie jest miarodajne w przypadku sportowców bo nie uwzględnia stosunku masy mięśniowej do masy tłuszczowej. Osoby z dużą masą mięśniową będą miały zawyżone BMI.”

Zważywszy na niski poziom mojej tkanki tłuszczowej pozostaje mi być tylko zadowolonym z wyższego BMI. Będzie dla mnie sukcesem jeśli kiedyś uzyskam wynik >25.

Zawartość tłuszczu – 8,6%

Przyznam, że ta pozycja interesowała mnie najbardziej. Dotychczas jedynym wymiernym wyznacznikiem poziomu mojej tkanki tłuszczowej był obwód w talii. Nareszcie mogłem się dowiedzieć jak to z moim tłuszczem naprawdę jest. Dla mojego przedziału wiekowego, tj. 30 – 34 lata, wygląda to następująco:

  • Ideał – od14,5%
  • Norma – od 18,0%
  • Podwyższony – od 21,5%
  • Otyłość lub nadwaga – od 25.2%

Źródło i pełna tabela: https://www.trener.pl/trening/atrakcyjnosc-fizyczna-a-poziom-tkanki-tluszczowej/

Natomiast według innego portalu mój przedział wiekowy to 30 – 39 lat, a zakresy przedstawiają się tak:

  • Niski – poniżej 14%
  • Optymalny – od 15% do 21%
  • Umiarkowany – od 22% do 24%
  • Wysoki – powyżej 26%

Źródło i pełna tabela: https://www.laserdelux.pl/blog/prawidlowa-ilosc-tkanki-tluszczowej-w-organizmie-poznaj-obowiazujace-normy

Są to jednak wartości dla ogółu osób. U sportowców siłą rzeczy poziom tkanki tłuszczowej jest niski. Jak donosi portal bikeworld.pl idealnie zbudowani sportsmani mają poziom tkanki tłuszczowej w granicach 6 – 13% (kobiety 14 – 20%).

Mój wynik 8,6% jest zatem powodem do dobrego humoru, tym bardziej, że sport uprawiam amatorsko i dla własnej satysfakcji, a analizę składu ciała wykonałem bez przygotowań.

Masa mięśniowa – 85,9%

Ważę 78 kg z czego 67,8 kg to mięśnie. Nie wiem czy to dobry wynik, ale sądzę, że też nie jest zły. Jest to cała masa mięśniowa wliczając masę mięśni szkieletowych, gładkich oraz zawartą w nich wodę.

Budowa ciała – 5 pkt w skali od 1 do 9

Analizator określa budowę ciała w skali 1 – 9 na podstawie procentowej zawartości tkanki tłuszczowej i mięśniowej. Każdy punkt na tej skali oznacza co innego, i tak:

  1. UKRYTA OTYŁOŚĆ
    Osoba wygląda na zdrowy typ budowy ciała na zewnątrz; jednakże, osoba posiada wysoki % poziom tkanki tłuszczowej i niski poziom masy mięśni.
  2. OTYŁOŚĆ
    Osoba posiada wysoki % poziom tkanki tłuszczowej i umiarkowany poziom masy mięśni.
  3. SOLIDNIE ZBUDOWANY
    Osoba posiada wysoki % poziom tkanki tłuszczowej i wysoki poziom masy mięśni.
  4. NIEWYSPORTOWANY
    Osoba posiada przeciętną ilość tkanki tłuszczowej i niższy niż przeciętny poziom masy mięśni.
  5. NORMALNY
    Osoba posiada przeciętny poziom zarówno tkanki tłuszczowej, jak i masy mięśni.
  6. NORMALNY UMIĘŚNIONY (SPORTOWIEC)
    Osoba posiada przeciętny poziom tkanki tłuszczowej i wyższy niż przeciętny poziom masy mięśni.
  7. SZCZUPŁY
    Zarówno poziom tkanki tłuszczowej jak i masy mięśni jest niski.
  8. SZCZUPŁY UMIĘŚNIONY (SPORTOWIEC)
    Osoba posiada niższy poziom tkanki tłuszczowej niż przeciętna osoba i odpowiednią masę mięśni.
  9. BARDZO UMIĘŚNIONY (SPORTOWIEC)
    Osoba posiada niższy poziom tkanki tłuszczowej niż przeciętna osoba i masę mięśni powyżej-przeciętnej.

Powyższe kryteria nie są żadnym standardem, a jedynie interpretacją firmy TANITA. Należy podejść do tego z dystansem. Jako że mój wskaźnik masy tłuszczowej jest niski, a zostałem zakwalifikowany do kategorii osób z wynikiem przeciętnym, tym bardziej patrzę na to z przymrużeniem oka.

„To oczywiste, że nie masz takiej budowy ciała jak kulturysta”

…rzekł Krzysztof. Faktycznie kulturysta ze mnie żaden. Skala wydaje się dość dziwnie ustawiona. Na przykład punkt 5 wydaje się lepszym wynikiem niż punkt 7, sądząc po interpretacji wyników samego producenta wagi.

Masa mineralna kości – 3,5 kg

Nie spodziewałem się, że po analizie składu ciała dowiem się także czegoś o swoim układzie kostnym. Gdy tylko zobaczyłem taką pozycję w formularzu z wpisanym wynikiem ogarnęła mnie lekka trema. Dbam o kości, staram się. Suplementuję witaminę D3, a także K2, jednak jeżeli okaże się, że moje kości nie są w najlepszej kondycji będę musiał podjąć większe środki ostrożności.

Czekałem jak na diagnozę lekarską, jednak Krzysiek szybko mnie uspokoił.

Masę mineralną kości określa się dla różnych przedziałów wagowych. Wygląda to następująco:

  • Mniej niż 65 kg – 2,66 kg
  • Od 65 do 95 – 3,29 kg
  • Powyżej 95 kg – 3,69 kg

Oczywiście im większa masa mineralna kości tym lepiej. Mój wynik był powyżej przeciętnej, jednak przedział wagowy jest dość szeroki. Krzysztof tłumaczy:

„Gdybyś miał 3,5 kg sam ważąc np. 90 kg to powiedziałbym ci, że to nieco za mało, ale ty jesteś pośrodku przedziału wagowego, a twój wynik jest i tak wyższy niż średnia. Wobec tego twoje kości są w dobrym stanie. Nie masz się czym martwić”

I właśnie to chciałem usłyszeć. Idźmy dalej.

Tłuszcz wewnętrzny – 2,5 pkt w skali od 1 do 9

Dla odpowiedniego zdrowia, a nawet wyglądu, ważny jest nie tylko poziom zewnętrznej tkanki tłuszczowej, ale także to ile mamy tego tłuszczu wewnątrz jamy brzusznej. Jest to tzw. tkanka tłuszczowa trzewna (wisceralna), okalająca organy wewnętrzne i wiele mówi o naszym zdrowiu.

Poziom tkanki tłuszczowej trzewnej wcale nie musi korelować z procentową zawartością masy tłuszczowej ogólnej. Możesz mieć niski poziom tłuszczu na zewnątrz, ale wysoki wewnątrz. Nie owijając w bawełnę, będziesz wówczas wyglądał na szczupłego gościa z wydętym brzuchem.

Taki stan zwiększa ryzyko wystąpienia takich chorób jak cukrzyca, nadciśnienie czy choroby serca.

Im mniej punktów na tej skali tym lepiej. Mój wynik wskazuje na bardzo dobry stan mojego organizmu.

Podstawowa przemiana materii (BMR) – 2050 kcal

2050 kcal – właśnie tyle potrzebuje mój organizm nawet gdy siedzę na kanapie i nic nie robię. Wiem, że wiele sportowców skrupulatnie określa swoje zapotrzebowanie kaloryczne i trzyma dietę według tego właśnie zapotrzebowania.

Dla mnie ta wartość niewiele znaczy i traktuje ją jako ciekawostkę.

Wiek metaboliczny – 19 lat

Myślałem, że mam 34 lata, a tu taka niespodzianka. Wiem, że należy podejść do tego wyniku z przymrużeniem oka, jednak poniekąd i ta pozycja daje do myślenia. Wiele osób spotyka się ze smutną rzeczywistością i dowiaduje się, że jej wiek metaboliczny jest dużo wyższy niż faktyczny.

Miło widzieć jak wraz z upływem czasu stajesz się coraz młodszy, jeśli jesteś konsekwentny w działaniach i wykonujesz analizę składu ciała cyklicznie. Ja już młodszy nie będę. Jak stwierdził Krzysztof z uśmiechem:

„Według tej wagi możesz być maksymalnie 15 lat młodszy”

Super, to i tak dużo. Mam tylko nadzieję, że już zawsze będę 15 lat do przodu.

Zawartość wody – 65,8%

Jako że piję dość dużo kawy, a wody wciąż chyba zbyt mało, byłem bardzo ciekaw tego werdyktu. Przeciętny poziom nawodnienia wskazujący na zdrowy organizm to od 40 do 60% dla kobiet i od 50 do 65% do mężczyzn.

Jak widać jestem dobrze nawodniony. Nie muszę rezygnować z kawy, na szczęście.

Czy warto wykonać analizę składu ciała?

Oczywiście, że warto. Nie tylko dlatego, aby ocenić swój potencjał sportowy czy postępy, ale też po to, by dowiedzieć się czegoś o swoim zdrowiu i o stanie organizmu. Poza tym, taka analiza obejmuje także profesjonalną konsultację u osoby, która zna się na rzeczy.

Wiele siłowni i placówek związanych z aktywnością fizyczną oferuję taką właśnie usługę. Znajdź w swoim mieście i skorzystaj. Polecam.

6 komentarzy

  1. Hej. Czekałem na ten wpis z niecierpliwością :D. Ciekawe informacje, ta genetyka to jednak jest dziwna :D… Jest wielu sportowców, którzy wyglądają na tak dociętych, że mają kilka żył na brzuchu, a z informacji, które znalazłem to mają czasem dziwnie wyższy bf lub dziwnie niski przy mniejszej dociętości. Spytałem znajomego i z tego co mi powiedział, to chyba taka opcja analiza składu ciała jest w FitFabric. Dzięki bardzo za ten wpis, takie dane porównawcze są przydatne. Ostatnio natrafiłem na stronę symmetricstrength.com i również dane tam zawarte są dość zaskakujące, można porównać się do pewnych „standardów”. Lepsze to chyba niż ten słynny test sprawności polegający na skipach, skoku w dal, wiszeniu na drążku, nożycach i skłonie. Biorąc pod uwagę tamte standardy, to chociaż stosunkowo rzadko biegam w porównaniu do ćwiczeń anaerobowych, to mam poziom ponad wybitny :D. Pozdrawiam

    1. Siema Emil, gdybyś wykonał analizę składu ciała u siebie, podziel się wynikami pod tym wpisem. Pozdro!

  2. Rafał świetny wpis. I nie dlatego że pojawiło się w nim moje nazwisko 😉 Ale że świetnie rozłożyłeś analizę składu ciała na części pierwsze. Dobra robota. Dziękuję i pozdrawiam.

  3. Kilka lat temu znalazłem w skrzynce ulotkę zapraszającą na darmowe badanie składu ciała do naturhousa, poszedłem, pani zbadała mnie na tego typu wadze, poziom tkanki tłuszczowej nie pamiętam, ale dajmy na to 18%.
    Mijają 2 tygodnie, jeżdżę rowerem po mieście, przy ulicy inna firma zachęcała do tego samego badania, to mówię sprawdzę, tkanka tłuszczowa 22% – 4% różnicy w ciągu 2 tygodni, a pamiętam że wówczas nie trenowałem jakoś specjalnie, nie objadałem się, waga nawet była praktycznie ta sama. Może to kwestia sprzętu, może jednak w moim ciele było coś inaczej, ale taka rozbieżność sprawiła, że średnio patrzę na wiarygodność takich badań.

    1. Oczywiście takie urządzenia mają margines błędu, chociaż 4% wydaje się dużo. Na wynik ma wpływ nawet taki czynnik jak wypicie dużej ilości wody przed badaniem, objedzenie się itd. Dlatego właśnie powinniśmy ważyć się rano, przed śniadaniem, żeby wyniki były miarodajne. Słyszałem kiedyś, że człowiek wieczorem jest niższy o 2 mm niż rano. Kwestia „ubicia się” stawów po całodziennym chodzeniu, nie wiem. Jak robisz sobie takie analizy z przypadku, to oczywiście na wynik mogły mieć wpływ różne czynniki. Poza tym, przez te 2 tygodnie mogło się coś zmienić. Ja jestem w stanie stracić 2 cm w talii w 2 tygodnie. Właśnie dlatego podałem model urządzenia, bo zdaje sobie sprawę z różnic wynikających z błędów pomiarowych.

      Nie jest to badanie hiper dokładne i jeśli jesteś sportowcem i docinasz sylwetkę jeszcze o procent, to się nie sprawdzi. Ale jeśli trenujesz dla ogólnej poprawy sylwetki i zdrowia, to cykliczne analizy są jak najbardziej przydatne. Z pewnym marginesem błędu dają pogląd na ogólny stan organizmu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *