Trening ciała – PODSTAWY

Trening idealny? Siłownia czy bieganie? Udowadnianie wyższości jednego sportu nad drugim może być nieco kontrowersyjne i nie każdemu będzie się podobać. Ludzie mają predyspozycje do różnych sportów. Inna rzecz, że sport który uprawiają w dużej mierze zależy od zamiłowania do niego. Są też konserwatyści, którzy z ogromnym sceptycyzmem podchodzą do nowo poznanych form treningu. Twierdzą oni na przykład że nie da się zbudować siły bez profesjonalnej siłowni, ani kondycji bez poświęcenia ponad godziny czasu na bieganie.

Czy jednak zawsze należy ukierunkowywać trening na jeden jedyny cel? A co z takimi cechami jak wszechstronność i rozwój ogólny? Na takie właśnie cechy postawili prekursorzy takich sportów jak crossfit i street workout, które powoli podbijają Stany a u nas są dopiero poznawane i dopiero zdobywają miłośników. Jestem jednak pewien, że w ciągu kilku następnych lat przeciągną na swoją stronę wielu uczęszczaczy na siłownie. Dlaczego? Ponieważ niosą za sobą niesamowite korzyści w aspekcie rozwoju ciała i zdrowia.

Na czym to polega?

Street workout (trening uliczny) jak sama nazwa wskazuje jest sportem uprawianym pod gołym niebem. Jednak ideą tego sportu nie jest miejsce jego uprawiania lecz to, aby sprzętem wykorzystywanym do treningu posłużyło nam to co na ulicy można znaleźć. Mianowicie: poręcze, barierki, ławki itp. Oczywiście jest to przenośnia gdyż zaprawieni w boju street workoutu uczęszczają na place specjalnie przygotowane do tego celu. Nikt też nikomu nie broni ćwiczyć w domu. Generalnie chodzi o to, że do treningu używamy głównie masy własnego ciała bazując na kalistenice. Crossfit natomiast wymaga szerszego opisania, jednak jego motywem przewodnim jest budowanie siły funkcjonalnej oraz „wolna ręka” na treningu. Adepci crossfitu często nie trzymają się jednego założonego planu treningowego lecz idą na tzw. żywioł.

Zalety treningu

nowy1Trening, który czerpie garściami ze street workoutu i crossfitu jest idealny dla każdego z nas. Dzięki niemu możemy wrócić do korzeni i trenować jak spartanie i gladiatorzy, którzy nie uczęszczali do klubów fitness. Można się pokusić o nazwanie kalisteniki treningiem najbardziej naturalnym dla ciała ludzkiego. Jest to również najbardziej przyjazna forma rozwoju siły i wytrzymałości. Bądź co bądź nie potrzebujemy do tego drogiego sprzętu ani klubu. Bez wyrzutów sumienia stwierdzić mogę, że mój trening wyróżnia się na tle takich aktywności jak trening na siłowni i jogging tym, że rozwija przekrojowo całe ciało i nie jest ukierunkowany na jeden cel. Są oczywiście tacy, którym na jednym celu zależy, dlatego każdy powinien dobrać trening do swoich potrzeb.

Uprawiając kalistenikę oraz trening kondycyjny wyjęty żywcem z crossfitu nasze ciała staną się przygotowane do praktycznie każdego innego sportu. Dlatego też nie ma absolutnie żadnych przeciwwskazań by z powodzeniem włączyć do treningu bieganie, pływanie, trójbój siłowy oraz wiele wiele innych form treningu. Ćwiczenia ogólnorozwojowe natomiast pozwalają na dowolne manipulowanie planem treningowym, czasem poszczególnych sesji treningowych oraz ich intensywnością. Dlatego właśnie uważam że jest to wybór idealny dla osób trenujących rekreacyjnie.

Ćwiczenia podstawowe

Ćwiczeń jakie możemy wykonywać trenując z masą własnego ciała jest mnóstwo. Są jednak podstawowe, obowiązkowe pozycje na liście ćwiczeń, które najlepiej wpłyną na nasz rozwój. Są to między innymi: podciąganie na drążku, pompki, dipy (pompki na poręczach), przysiady, rozmaite ćwiczenia brzucha oraz ćwiczenia wytrzymałościowo-kondycyjne i kardio.

Trening bazuje więc na ćwiczeniach wielostawowych, które w największym stopniu wpływają na rozwój ciała w aspekcie siły, wytrzymałości i masy mięśniowej. Nie tracimy tutaj niepotrzebnie czasu na ćwiczenia izolowane, które nie wnoszą za wiele do poprawy tych parametrów. O używaniu maszyn, jakie wypełniają kluby fitness nawet nie mamy co myśleć. Wszak trening na maszynach nie jest zbyt wartościowy i nie ma co zawracać sobie nim głowy.

Czas na trening

treningPotraktujmy nasze ciało jak wyspecjalizowaną maszynę. Im lepiej ta maszyna będzie traktowana tym lepiej będzie działać. Każda dawka treningu jest dla nas jak restart zawieszonego systemu. Ciśnienie się podnosi, puls przyspiesza, krew zaczyna szybciej krążyć i dostarczać tlenu do komórek mięśniowych. Zatem nie martwmy się brakiem czasu. Oczywiście szczęście maja ci, którym brak czasu nie doskwiera, ale nawet 10-minutowy trening przeprowadzony odpowiednio przynosi wiele korzyści, przede wszystkim zdrowotne. W dobie siedzącego trybu życia i rozwiniętej komunikacji miejskiej oraz przesiadania się z rowerów do samochodów każda dawka aktywności fizycznej jest bardzo cenna. Myślenie typu „przecież i tak nie będę codziennie ćwiczył” do niczego dobrego nie prowadzi. Zadbanie o dobrą formę nie wymaga codziennego ponad godzinnego ruchu.

Żeby przećwiczyć całe ciało potrzeba wiele czasu. To oczywiście nieprawda. Marketingowcy branży fitness próbują przekonać nas, że do pełni szczęścia potrzeba planu treningowego ułożonego przez zawodowego trenera, suplementów diety oraz rzecz jasna dostępu do siłowni wybudowanej na kilku hektarach ziemi. Wskutek tego bardzo dużo osób pozwala na przerost formy nad treścią skupiając się bardziej na szukaniu opinii na temat jakiegoś sprzętu treningowego niż na samym treningu. Nie dajmy się zmanipulować. Uprawiając kalistenikę w 20 minut zrobisz lepszy trening niż przez godzinę w profesjonalnym klubie fitness, przesiadając się z maszyny na maszynę ćwicząc każdy mięsień z osobna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *