Książka Ala Kavadlo pt. „Podnoszenie poprzeczki” jest pierwszą tego typu książką, którą zdecydowałem się przeczytać. Dlaczego warto czytać takie książki? Na temat treningu możesz dowiedzieć się wszystkiego ze stron internetowych. Bardzo dużo informacji znajduje się na forach poświęconych zdrowemu stylowi życia i sportom siłowym. Jest z tym jednak pewien problem. Nigdy nie wiesz czy anonimowy człowieczek po drugiej stronie monitora mówi coś wartościowego. W świecie wirtualnym mamy do czynienia z przesytem informacji. Gro z nich jest nieprawdziwych. Czy internet stanowi dla mnie rzetelne źródło wiedzy? Tak, pod warunkiem, że ta wiedza wychodzi wprost od namacalnego człowieka, który posiada twarz, imię i adres mailowy. Istnieją narzędzia, dzięki którym taki ktoś może przekazać to, co ma do powiedzenia, np. blogi osobiste, kanały na YouTube, fan-page na Facebooku. Al Kavadlo ma w swoim dorobku takie narzędzia, a poza tym ma coś jeszcze wartościowszego. Mianowicie książkę, w której zawarł sporą część swojej wiedzy. Możesz przeczytać tony tekstu na temat podciągania się na drążku nie mając pewności kogo warto słuchać. Jeśli natomiast czytasz rady kogoś pokroju Ala Kavadlo, to wiesz, że nic już więcej nie jest Ci potrzebne.

Al Kavadlo – mistrzunio

Łysy, wytatuowany w demoniczne wzory, a poza tym żylaście umięśniony i niesamowicie sprawny. Są to takie cechy faceta, które odstraszają z daleka. A jednak patrząc na Ala masz ochotę powiedzieć: „Cześć Al, zaprzyjaźnisz się ze mną?” Jest coś w tym gościu co budzi sympatię od pierwszej minuty. Może dzieje się tak przez to, że Alowi nie znika uśmiech z twarzy nawet gdy wykonuje najcięższe ćwiczenia kalisteniczne. Jak on to robi? Zmarszczone brwi, napięte mięśnie, żyły na szyi niemal nie pękną z wysiłku, a uśmiech na jego facjacie wciąż widnieje. Tatuaże, gangsterski wizerunek, graffiti na murach parku gdzie ćwiczy Al i wszechobecny entuzjazm tego faceta. Niesamowite połączenie. Masz wrażenie, że trening fizyczny jest dla niego niczym zabawa w piaskownicy dla kilkulatka co motywuje do działania bardziej niż mdłe hasełka typu „możesz wszystko”. Al Kavadlo zdecydowanie zasługuje by być Twoim kalistenicznym autorytetem.

Podnoszenie poprzeczki. Magia prostoty

Przejdźmy jednak do samej książki. Nie znajdziesz w niej tajemnej wiedzy pielęgnowanej od wieków przez tybetańskich mnichów itp. O wszystkich ćwiczeniach tam opisanych zapewne już słyszałeś. Wiele z nich masz już pewnie opanowanych. Książka Ala jest natomiast konkretnym przewodnikiem po ćwiczeniach z wykorzystaniem masy własnego ciała, od tych dedykowanych początkującym do poziomu dla zaawansowanych. Z każdą stroną poznajesz coraz trudniejsze ćwiczenia z opisem co do ich wykonania. Wartością dodaną tej pozycji jest doświadczenie autora w pracy trenera personalnego, którym w istocie jest. Dlatego masz pewność, że kolejność ćwiczeń przedstawiona w książce jest najlepszą drogą do zdobywania sprawności. Mój poziom skończył się gdzieś w okolicach 80-tej strony. A stron jest 200. Znaczną część książki stanowią jednak ilustracje więc książkę czyta się szybko i przyjemnie. Zdjęcia mają niebagatelne znaczenie. Wszak jedna fotografia potrafi powiedzieć o ćwiczeniu niekiedy więcej niż 1000 słów.

Największą zaletą książki „Podnoszenie poprzeczki” jest to, że skupia się ona jedynie na ćwiczeniach na drążku i poręczach. Dzięki temu nie jest jednocześnie o wszystkim i o niczym, a instruuje Cię w konkretnej sferze kalisteniki. Od podciągania z asekuracją dla kompletnych amatorów przez różne trudne wariacje podciągania i pompek na poręczach nie omijając ćwiczeń pliometrycznych, wejścia siłowego i wagi przodem, aż po podciągnięcie na jednej ręce. Al pisze tutaj również o ćwiczeniach, których sam nie potrafi wykonać. Mianowicie o wejściu siłowym jednorącz i pompce w staniu na jednej ręce. Jak sam twierdzi nigdy nie widział by ktoś tego dokonał, ale wierzy, że komuś się uda. Autor wybiórczo zawarł niektóre ćwiczenia nie wymagające drążka i poręczy. Tylko takie, które uznał za warte przedstawienia w swym poradniku, i które niejako pomagają w drążkowych ewolucjach. Znajdziesz tutaj opis takich wyczynów jak pozycja żaby (frog standing), stanie na rękach i pompki w staniu na rękach.

podnoszenie poprzeczki al kavadlo

Dam Ci jedną radę. Jeśli zaczniesz czytasz tę książkę nie omijaj rozdziałów opisujących ćwiczenia, które masz już opanowane. Ja osobiście podczas czytania co chwilę dowiadywałem się nowych rzeczy o ćwiczeniach, które myślałem że mam w małym palcu. Są to takie detale, niuanse, małe triki, które przekazać Ci może właśnie tak doświadczona osoba jak Al Kavadlo, a o których raczej nie przeczytasz na internetowym forum.

Książka poza tym ma bardzo ciekawą oprawę graficzną budzącą skojarzenia z komiksami. Trochę zdziwił mnie również format A4 tutaj zastosowany. Duży rozmiar, duża czcionka, obszerne ilustracje i kolorowa oprawa graficzna tworzą fajny klimat. Czytelnik zabierany jest w świat amerykańskiego treningu ulicznego, wprost do nowojorskiego Tompkins Square Park, gdzie często trenuje Al Kavadlo. On sam na początku książki pisze tak:

Dam Ci wszystko, co niezbędne do zbudowania mocarnej górnej partii ciała i wyrzeźbienia kaloryfera na brzuchu. Jeśli będziesz się trzymał tego programu, gwarantuję, że poprawią się Twoje samopoczucie, osiągi i wygląd. Oczywiście pod warunkiem, że będziesz pracować.
Pozostaje zatem pytanie: Czy jesteś gotów podciągnąć się na wyższy poziom?

Al Kavadlo – zaufasz mu? Przyjemnego czytania.