Podciąganie na drążku szerokim chwytem – 17 powtórzeń

Czasami nie mogę uwierzyć, że w dniu, w którym powstał ten blog, nie miałem takiej mocy by podciągnąć się choćby jeden raz szerokim nachwytem. O siedemnastu powtórzeniach nawet nie śmiałem marzyć. Wiem, że nie jest to wyczyn Herculesa, ale przy wadze 86 kg i drążku o średnicy 38 mm, łatwo też nie mam. Dlaczego taki drążek? Bo standardowe 25 mm, jakimi charakteryzują się sklepowe drążki postanowiłem zamienić na coś bardziej wymagającego.Coś co jednocześnie wzmocni uchwyt. Padło na słupek ogrodowy z Obi o średnicy właśnie 38 mm. Z pomocą cyklu kreatynowego, o którym będzie w następnym wpisie, udało się walnąć pełną 17-stkę. Bez oszukiwania, bez kippingu. A to już tylko 3 powtórzenia brakuje do dwóch dych. Ale to oczywiście kwestia czasu 😉 Witam wszystkich w nowym roku 2017 i przedstawiam swój rekord w szerokim podciąganiu.

A już w następnym wpisie: mój pierwszy cykl kreatynowy. O jego skutkach, odczuciach i opinii na ten temat. Zapraszam!

5 komentarzy

  1. Adamiq napisał(a):

    Cześć! Gratuluję zrobienia 17-stu powtórzeń w szerokim podciąganiu. Czekam na dalszy progres!
    Przy okazji mam pytanie, gdyż długo niestety ćwiczyłem tylko trąc krzemienie, bez ognia (jestem amatorem co lubi trening, teraz chcę, jestem głodny progresu ;] – waga 78kg/174cm wzrostu – umięśniony z lekko za dużą ilością tłuszczu. Pompek zrobię max ok 25-30 a podciąganie słabo – max 5 więc…) chciałbym zacząć ćwiczyć twoją propozycję z artykułu: http://kompaktowytrening.pl/kalistenika-jak-zaczac/ w którym napisałeś:
    „ZARYS TRENINGU
    Na początku skup się na pompkach, podciąganiu na drążku i przysiadach. W pierwszych tygodniach treningów wykonuj 2 treningi uwzględniające drążek i pompki oraz jeden trening angażujący mięśnie nóg tygodniowo.”
    jednak w tym artykule http://kompaktowytrening.pl/czy-powinienes-cwiczyc-na-maksa-czyli-jak-uzyskac-progres-treningowy/ napisałeś:
    „Dlatego właśnie jestem zwolennikiem takiego postępowania, aby na jednym treningu wykonywać kilka serii podciągań i tylko jedną serię pompek, natomiast na treningu drugim na odwrót – kilka serii pompek i jedną serię podciągania. Takim sposobem kładziemy na jednej sesji nacisk na jedną grupę mięśniową, odciążając inną. Dzięki temu sprawiamy, że trening jest naprawdę treściwy, a każda seria może być z powodzeniem wykonana do upadku mięśniowego, nie martwiąc się jednocześnie o zdolności regeneracyjne.”
    Chciałbym się upewnić czy w takim razie mam robić jednego dnia 2 ćwiczenia z kilkoma seriami na klatę i jedną serię podciągania a następny ten sam trening z 3-5 seriami podciągania i 1 serią pompek? Czy ewentualnie widzisz jakieś inne rozwiązania dla mnie?
    Dzięki za sporą wiedzę! Trzymaj tak dalej oraz wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku! 😉

    • Rafał Mu. napisał(a):

      Dokładnie tak możesz robić. Nie wiem jednak jak bardzo jesteś zaawansowany, ale 5 serii na jedną grupę mięśni i 1 seria na drugą, to wersja dla początkujących. Średnio-zaawansowani mogą robić trochę więcej, np 3 warianty podciągania po 3 serie i jeden wariant pompek w 3-ech seriach na jednym treningu i na odwrót na drugim treningu. Czyli 9 serii podciągania łącznie i 3 serie pompek, a potem na odwrót. Jeśli to dla Ciebie za dużo, to możesz robić w proporcji 6 do 2.

      Dzięki za życzenia, również życzę Ci sukcesów w Nowym Roku. Rośnij w siłę 🙂

  2. Paweł napisał(a):

    Jak można liczyć takie podciągnięcia?
    https://www.youtube.com/watch?v=HFA_ZkeVzPk

    Kupa mięśni, która nie potrafi się podciągnąć nawet 1 raz na drążku.

  3. daro napisał(a):

    Gratuluje Rafale i pozdrawiam:) No i życzę nie tylko 20- stu, ale i co najmniej 30 powtórzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *