Kalistenika czy siłownia? Co lepsze? Na to pytanie nie istnieje żadna logiczna odpowiedź. Zauważyłem jednak, że z takim dylematem zmaga się wiele osób chcących rozpocząć treningi siłowe, toteż mam nadzieję rozwiać wszelkie wątpliwości i być może pomóc w dokonaniu wyboru. Odpowiedź bowiem dla każdego będzie inna. Jeden sprawdzi się lepiej na siłowni, drugi skacząc na drążek. Ale skąd masz wiedzieć co będzie dla Ciebie lepsze?

Kalistenika czy siłownia? Pytanie z cyklu: Co wolisz?

Banał, ale ważny. Po pierwsze zadaj sobie pytanie co Cię bardziej kręci. Zapewne obejrzałeś już nie jeden film w internecie na temat kalisteniki i kulturystyki. Jedne pewnie budziły większe emocje niż inne. Ale nie dokonuj wyboru na podstawie jakiś filmików. Teoria to jedno, a praktyka drugie. Więc zwyczajnie przeprowadź trening z masą własnego ciała. Może nawet nie jeden. Nie musi to być ciężki trening. Po prostu porób pompki, podciągania, zmęcz się. Innym razem idź na siłownię i poćwicz z ciężarami. Zobaczysz różnicę między tymi dwoma modelami treningu. Zobaczysz, po którym treningu masz większą satysfakcję, który sprawia Ci większą przyjemność. Ej, nie przewracaj oczami. To nie jakieś tam bla bla bla. To być może najważniejsze kryterium Twojego wyboru. Jeśli nie jesteś sezonowym zapaleńcem po prostu musisz lubić swój trening! Bez tego nie pojedziesz. Wiesz dlaczego wolę trening siłowy od biegania? Bo czuję się po nim świetnie, o wiele lepiej niż po bieganiu. Biegacze być może czują – jak sami mówią – wolność podczas biegania, poczucie obcowania ze środowiskiem itd. Ale ja raczej nie wystartuję w maratonie bo zwyczajnie wolę inną formę treningu. Bieganie jest ok, ale uczucie zmęczenia mięśni po treningu siłowym to jest to. Musisz to poczuć. Nie twierdzę, że masz spróbować każdego sportu na świecie i dopiero wybrać ten jeden. Wiesz przecież co chciałbyś robić, ale niektóre dylematy potrzebują więcej uwagi. Zastanów się więc w czym wolisz być dobry, a nawet wypróbuj to na własnej skórze.

Predyspozycje do kalisteniki i siłowni

Życie nie jest sprawiedliwe, niestety. Zdarzało Ci się poznać faceta, tzw. kawał chłopa, który nigdy nie był na siłowni? Skoro i tak jest spory to jak by wyglądał gdyby ćwiczył? Tak, to są właśnie predyspozycje do treningu z ciężarami. A może sam tak wyglądasz? Kij ma oczywiście dwa końce. Szczupłe osoby po miesiącu treningu wychodzą na plaże z zarysowanym brzuchem, podczas gdy Ci wielcy często kapitulują podczas walki z tłuszczem brzusznym. Jeśli masz problem z ocenieniem swoich predyspozycji może pomoże Ci krótki artykuł na temat typów sylwetki Sheldona. Prawda jest okrutna, ale osoby bez predyspozycji do jakiegoś sportu nie osiągną w nim znacznego sukcesu. Owszem, determinacja w dążeniu do celu czyni cuda, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Czy nie lepiej zabrać się za coś, w czym masz duże szanse się sprawdzić?

No dobrze, ale co w sytuacji, gdy chcę uprawiać kalistenikę, ale jestem przy kości, z trudem się podciągam i mam zadyszkę po kilkunastu przysiadach? A co wtedy, gdy chcę zacząć treningi z ciężarami, ale ważę 60 kg i ledwo podnoszę sztangę beż dodatkowego obciążenia? No więc, czytaj dalej.

Kalistenika czy siłownia? Ale czy muszę wybierać?

Trening z masą ciała oraz z ciężarami znakomicie się uzupełniają. W obydwóch przypadkach mamy do czynienia z treningiem siłowym, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby łączyć ze sobą te metody treningowe. Dobrą decyzją będzie opieranie się głównie na kalistenice zapożyczając jednocześnie ćwiczenia z kulturystyki. Włączenie przysiadów ze sztangą na barkach i martwego ciągu, które pobudzają anabolizm, pomoże zyskać nieco masy mięśniowej szczupłym osobom trenującym z masa własnego ciała. Natomiast nie jest tajemnicą, że wielu kulturystów umieszcza w swoim planie treningowym podciąganie na drążku celem rozbudowy pleców. To, czy będziesz łączyć trening na siłowni z ciężarami z kalisteniką w proporcji 50/50, czy oprzesz się głównie na jednym zapożyczając jedynie z drugiego, zależy wyłącznie od Ciebie. Więc? Kalistenika czy siłownia? Dopasuj swój trening do swoich upodobań i predyspozycji.

Typ treningu a cele treningowe – ważne kryterium wyboru

Trening z ciężarami oraz kalistenika wywołują inne skutki. Chcąc przybrać na masie nie będziesz przecież biegać. To czy wybierzesz kalistenikę czy siłownię zależy więc głównie od tego co chcesz osiągnąć. Jak dopasować więc typ treningu do swoich celów?

kalistenika czy siłownia

SIŁOWNIA
Trening na siłowni z ciężarami może mieć różny charakter. Najpopularniejszą formą takiej aktywności jest kulturystyka. Kulturystyka jest ukierunkowana głównie na masę oraz rzeźbę mięśni. Jeśli więc Twoim głównym założeniem jest zyskać masę mięśniową wybierz kulturystykę. Trening kulturystyczny opiera się zazwyczaj na ćwiczeniach poszczególnych grup mięśniowych. W danym ćwiczeniu skupia uwagę na jednej partii mięśniowej. Takie cechy jak wytrzymałość, koordynacja ruchowa, sprawność i gibkość schodzą na dalszy plan. Mówiąc szczerze wcale nie są ważne. Kulturyści stosują też około miesięczne cykle treningowe zwiększające siłę. Choć siła w kulturystyce nie jest priorytetem to ma dość duże znaczenie. Osoby silniejsze podnoszą większe ciężary podczas treningu ukierunkowanego na masę, a większe ciężary to większe bodźce dla mięśni co z kolei owocuje większą masą.

kalistenika czy siłowniaTrening na siłowni jednak nie musi oznaczać kulturystyki. Za pomocą sztangi, wyciągów i hantli możesz rozwinąć niesamowitą siłę oraz wytrzymałość. Szczególnie godnym polecenia jest tutaj crossfit, który obfituje w takie ćwiczenia jak podrzut i rwanie sztangi, martwy ciąg, thrusters (połączenie wyciskania sztangi w górę z przysiadami) oraz podciąganie na drążku i pompki na poręczach z podwieszonym obciążeniem. Trening taki nie celuje nigdy w jedną partię mięśniową lecz ma charakter ogólnorozwojowy. Dzięki niemu zyskasz siłę, wytrzymałość i zdecydowanie większą sprawność niż w przypadku kulturystyki. Zważywszy na to, iż taki trening faworyzuje ćwiczenia wielostawowe, poskutkuje również zwiększeniem masy mięśniowej choć z pewnością nie jest ona priorytetem w tym wypadku.

KALISTENIKA
Trening z wykorzystaniem masy własnego ciała genialnie buduje sprawność fizyczną. Kalistenika jest formą treningu ogólnorozwojowego. Osoby uprawiające kalistenikę charakteryzują się wysoką wytrzymałością, siłą, koordynacją ruchową i sprawnością. Choć takie cechy jak siła bezwzględna i masa mięśniowa schodzą na dalszy plan, to jednak siłą rzeczy również ulegają poprawie. Podciąganie na drążku jest tak dobrym ćwiczeniem na powiększenie mięśni pleców, że stosują je również kulturyści. Natomiast pompki na jednej ręce lub pompki w staniu na rękach wymagają nie lada siły. Kalistenika ma tę zaletę, że jest bardzo elastyczną formą treningu. Można ją ukierunkować na wzrost wytrzymałości, siły a nawet ogólnej masy mięśniowej. Wszystko zależy od doboru rodzaju i trudności ćwiczeń. Kwintesencją kalisteniki pozostaje jednak uzyskanie jak największej sprawności fizycznej objawiającej się przede wszystkim niesamowitym panowaniem nad własnym ciałem.

kalistenika czy siłownia

Kalistenika czy siłownia? Odpowiedź brzmi: kalistenika

Nie chciałbym rozpatrywać wyższości jednego treningu nad drugim, ale w końcu jest to blog poświęcony kalistenice i ją reprezentuję. Moja odpowiedź jest oczywiście całkowicie subiektywna. Ale dlaczego jest właśnie taka?

Przyznam, że kalistenikę trenuję od niedawna. Wcześniej byłem zwolennikiem kulturystyki, ale treningi z ciężarami nie przynosiły oczekiwanych efektów. No dobra, będę szczery – efekty widzieli wszyscy oprócz mnie. Jakiego efektu oczekujemy po kulturystyce? Większych mięśni. A ten proces jest długotrwały (no chyba, że sięgniesz po sterydy, ale ja nie zamierzałem iść tą drogą). Ciągłe oczekiwanie na większy obwód ramienia w końcu mi się znudził, a te 2 cm więcej po kilku miesiącach ciężkich treningów już nie dawały satysfakcji. Jeszcze większy stres pojawiał się w momencie przerywania ćwiczeń z powodu kontuzji lub choroby. Spoglądanie w lustro z nadzieją, że efekty ostatnich tygodni treningów nie zniknęły zwyczajnie mnie frustrowało.

Przełomem nie okazała się zmiana treningu na kalistenikę, ale zmiana sposobu myślenia. Postanowiłem zakończyć tą żmudną walkę o większe mięśnie, do czego i tak nie miałem predyspozycji. Widok moich kupli, którzy mimo znacznie mniejszej wiedzy na temat treningu wyglądali lepiej, zaczynał irytować. „Zajmę się więc tym, w czym będę lepszy od was” – pomyślałem. Być może nie jestem mistrzem kalisteniki (uważam się za początkującego), ale trening siłowy nareszcie daje mi prawdziwą satysfakcję. Aby sprawdzić efekty treningu nie muszę już lecieć do lustra bo widać je podczas każdej sesji. Zacząłem skupiać się na tym co mogę zrobić, a nie jak wyglądam i jest to w moim przypadku zdrowsze podejście do swojego ciała. Jeszcze kilka miesięcy temu nie miałem siły podciągnąć się ani razu w szerokim chwycie. Dziś, wykonuję szerokie podciągania bez problemu. Czuję się świetnie i nie przejmuję odbiciem w lustrze.

Kalistenika doceniana jest przez coraz większą liczbę osób, o czym świadczą słowa użytkownika Beast Mode na forum streetworkout.pl. Beast Mode pisze:

„Kalistenika to wolność, robie co chce, ćwicze spontanicznie lub wg. planu, ale w dalszym ciągu ćwicze sam wg. siebie bo nikt mi nie może powiedzieć co mam robić bo tylko ja wiem co chcę osiągnąć i do czego dojść. Kalistenika wyrabia prawdziwą siłe która ma przełożenie też na podnoszenie ciężarów i machanie żelastwem, ale w odwrotną strone rzadko to działa. Podsumowując w skrócie najlepsza zaleta kali wg. mnie jest wolność treningowa.”

PODSUMOWAMIE
Nikt nie może narzucić Ci jak masz ćwiczyć, co lubić, do czego dążyć. Każda forma treningu będzie dobra jeśli sprawia, że czujesz się spełniony. Nie ulegaj modzie, trendom, presji otoczenia. Miej dystans do wypowiedzi typu: „trening z ciężarami jest niezdrowy”, albo „robiąc pompki nic nie osiągniesz”. Takie ignoranckie komentarze tylko Cię ograniczają. Powodzenia w walce o lepszą formę!