Co tak właściwie możesz osiągnąć poprzez kalistenikę? Dlaczego ten typ treningu jest właśnie dla Ciebie? I czy na prawdę jest dla Ciebie? Może nie? Jak ten model treningu ma się do innych sportów siłowych? Ćwiczenia z masą własnego ciała są coraz bardziej popularne. Ich zalety natomiast zaczyna doceniać wiele osób.

Kalistenika na tle innych rodzajów treningu

To co moim zdaniem wyróżnia trening oparty na ćwiczeniach z masą własnego ciała to to, że masz masę możliwości kształtowania swojej formy. I nie jest to żaden szczegół lecz największa zaleta kalisteniki!! Co mam właściwie na myśli?

Przyjrzyjmy się innym sportom siłowym. Kulturysta ćwiczy w celu zwiększenia masy mięśniowej, oraz poprawienia rzeźby mięśni. Jeśli uprawiasz kulturystykę bądź fitness, po 10 latach treningów Twoim celem jest nadal poprawa sylwetki. Innym przykładem niech będzie podnoszenie ciężarów lub trójbój. Jeśli uprawiasz te sporty to zawsze masz ten sam cel: podnieść jak najcięższą sztangę. Biegaczowi natomiast zawsze będzie chodziło o przebiegnięcie dystansu w jak najkrótszym czasie. Uprawiając trening oparty na kalistenice natomiast, możesz wyznaczyć sobie bardzo rozmaite cele. Możesz na przykład obrać za cel wspinaczkę po linie bez użycia nóg. A może chciałbyś podciągnąć się na jednej ręce? Być może marzysz o opanowaniu umiejętności robienia pompek w staniu na rękach? Załóżmy, że ćwiczysz już jakiś czas i potrafisz już podciągnąć się na jednej ręce. Myślisz sobie: „Wow, cel osiągnięty, co teraz? Wiem, chciałbym zrobić 20 pompek na dwóch palcach. Ile osób to potrafi?” Masz nowy cel. Układasz nowy plan treningów pod ten konkretny cel, a gdy go osiągniesz wyznaczasz kolejny. Takie planowanie swojego rozwoju jest jak przygoda. Taki trening jest jak wchodzenie po drabinie, która symbolizuje Twoją formę. To od Ciebie zacele treningoweleży co ma się znaleźć na kolejnym szczeblu. Co by było gdybyś uprawiał podnoszenie ciężarów? Podnosisz 150 kg i myślisz: „Ok, to teraz 155 kg”.  Od razu zaznaczam, że SZANUJĘ I PODZIWIAM WSZYSTKICH SPORTOWCÓW I NIE MAM NA CELU UDOWODNIENIA WYŻSZOŚCI JEDNEGO SPORTU NAD DRUGIM, lecz ten przykład podaję by dosadnie zobrazować różnicę między kalisteniką i innymi modelami treningów. Przecież każdy wybiera sport, który uprawia z jakiegoś powodu. Jednego kręci bieganie przez 3 godziny, innego zmaganie się z ciężkim żelastwem na siłowni. Jak to się mówi: jedni zbierają rybki, inni hodują znaczki. Dodam jeszcze, że nie każdy sport nadaje się dla mas. Rzecz w tym, że jeśli jesteś pracującym facetem, któremu zależy na dobrej formie oraz na tym by dobrze wyglądać w garniturze, to trójbój siłowy nie koniecznie może przypaść Ci do gustu.

Jak wyznaczać cele treningowe?

NIE PORYWAJ SIĘ Z MOTYKĄ NA KSIĘŻYC
Oczywistą oczywistością jest, że nie można od tak stać się mistrzem kalisteniki i nie o mistrzostwo tu chodzi. Chodzi o to abyś sukcesywnie podnosił swoją formę. Jeśli więc nie jesteś wstanie zrobić 50 poprawnych pompek to nie myśl na razie o pompkach na palcach czy pompkach w staniu na rękach. Siłę należy budować stopniowo i być może brzmi to paradoksalnie, ale najszybsze efekty zyskuje się metodą małych kroków.
Uprawiając klasyczny trening siłowy na siłowni z wykorzystaniem wolnych ciężarów, weterana od nowicjusza różni głownie wielkość obciążenia, intensywność treningu oraz jego objętość. W przypadku treningu z masą własnego ciała początkujący nie są wstanie wykonać ani jednego powtórzenia niektórych ćwiczeń dlatego, że masy własnego ciała nie można ot tak obniżyć dla potrzeb ćwiczenia. Ze sztangi zawsze można zdjąć nadwyżkę obciążenia, ze swoim ciałem tego nie zrobisz. Dlatego właśnie wejście na wyższy poziom zaawansowania cieszy tu tak bardzo. Nie odbieraj więc swoich ćwiczeń w kategoriach monotonnego treningu o tym samym, niezmiennym schemacie. Pomyśl raczej, że jeśli na przykład osiągniesz próg 50 pompek w serii to będzie to dla Ciebie nagroda w postaci kolejnego celu. Gdy postanowisz wtedy, że masz zamiar tak podnieść swoją siłę, że będziesz wstanie wykonać 10 pompek na jednej ręce, to gdy to osiągniesz w nagrodę wyznaczysz kolejny cel treningowy. Szczebli na drabinie zaawansowania może być mnóstwo. Cel natomiast musi być konkretny i jasno postawiony. Twój cel nie może brzmieć: „Chcę być silniejszy”, albo „chcę mieć lepszą kondycję”. To nie są jasno postawione cele. To co chcesz osiągnąć musi być wymierne w skutkach, na przykład określona liczba powtórzeń w serii pompek, albo przebiegnięcie określonego dystansu. 10 podciągnięć, 5 pompek na jednej ręce, 20 przysiadów na jednej nodze, 30 pompek w 20 sekund – to są wymierne i konkretne cele.

Jakość a nie ilość. Czyli cel treningowy nie uświęca środków.

Istnieje mnóstwo definicji prawidłowych pompek. Najważniejsze jednak by Twoje pompki naprawdę były efektywne. To samo tyczy się innych ćwiczeń. Wykonanie 100 oszukanych pompek nie poprawi Twojej siły, ani wytrzymałości. Dlatego uwierz, nie warto oszukiwać. Trening ma być dla Ciebie, a nie Ty dla treningu. Pompuj z głową, podciągaj się z głową, rób przysiady z głową. Efekty z pewnością się pojawią, a wykonywanie ćwiczeń prawidłowo daję o wiele większą satysfakcję.

Twoim celem nie jest umiejętność zrobienia 50 pompek. Twoim celem jest zbudowanie siły, która pozwoli Ci na wykonanie 50 pompek.

Budowanie siły natomiast wymaga konsekwentnego działania. Same liczby nic nie znaczą. Liczy się Twoja forma. Jeśli podciągniesz się 15 razy nie opuszczając się do końca i nie dbając o to by podbródek był za każdym razem ponad drążkiem, to Twoje plecy nie będą tak silne jak u kogoś kto podciągając się 12 razy prostuje łokcie za każdym razem i podciąga się na odpowiednią wysokość.

Wyznacz sobie konkretny cel treningowy i trenuj, aby go osiągnąć. Osiągnięcie celu będzie Twoją nagrodą, a im więcej celów osiągniesz, tym lepsza będzie Twoja forma. Buduj siłę poprzez osiąganie celów, a trening będzie jak wyzwanie.