Uprawiając kalistenikę skupiam się głównie na wynikach. Odnośnikiem pozwalającym zanotować efekty treningu nie jest więc dla mnie wielkość bicepsa czy obwód klatki piersiowej, a ilość podciągnięć na drążku i pompek jaką mogę wykonać. Byłbym jednak nie fair udając, że na wyglądzie wcale mi nie zależy. Liczy się jednak odpowiednie podejście do tych dwóch spraw. Najgorszym nastawieniem do ćwiczeń jest takie, kiedy codziennie stajemy na wagę lub mierzymy swoje obwody usilnie wypatrując czy zrzuciliśmy już te pół kilo czy nie. Zamiast tego polecam skupić się na wynikach jakie możemy osiągnąć trenując. Mam na myśli wyniki w ćwiczeniach. Wychodzę z założenia, że osoba, która potrafi podciągnąć się na drążku 20 razy, zrobi 70 pompek i potrafi przebiec 10km bez odpoczynku, nie może wyglądać źle.

Jest jednak jeden aspekt dotyczący wyglądu, na który zwracam uwagę, i który bardzo dobrze obrazuje działanie treningu na nasz organizm. Mianowicie jest to stosunek wagi ciała do obwodu w talii. Ważąc 85kg miałem 95cm w pasie. Moim celem było 90kg wagi i 90cm w pasie. Obecnie ważę 90kg, niestety obwód mojej talii to 98cm. Muszę więc zgubić 8cm zachowując masę 90kg. To jest mój cel. centymetr kraw

A co z wyglądem? Każdy sam powinien określić swoje proporcje. Dla każdego bowiem 90kg będzie miało inne znaczenie. Osoba mająca płaski brzuch nie musi przecież nic zrzucać. Polecam określić wagę ciała i obwód talii, do których będziemy dążyć. Oczywiście w granicach przyzwoitości, zachowując zasadę małych kroków. Nie zakładajmy od razu plus 15kg i minus 20cm. Ja już swój cel określiłem – 90kg i 90cm.