ASHWAGANDHA. Suplement dla sportowców i lek na choroby cywilizacyjne

Ashwagandha to roślina stosowana we wschodniej medycynie ajurwedy prawdopodobnie od ponad 2 tysięcy lat. W naszym nowoczesnym świecie, ashwagandha także została wreszcie doceniona. Lepiej późno niż wcale. Oczywiście nie oczekuj od swojego lekarza przypisania Ci ashwagandhy w stanach chorobowych, na które ta roślina faktycznie działa bardzo pozytywnie. Aż tak bardzo nowoczesna Europa nie docenia medycyny ajurwedyjskiej. Jednak na szczęście ashwagandha jest już łatwo dostępna jako suplement diety w ofercie wielu producentów. Witania ospała (withania somnifera), zimowa wiśnia (winter cherry), a także żeń-szeń indyjski, to inne nazwy ashwagandhy. Przez wielu uznawana jest za przełomowy suplement i choć ma prozdrowotne właściwości to najbardziej doceniona została w świecie sportu. Co takiego kryje w sobie ashwagandha?

Ashwagandha – czym jest przełomowy suplement?

Ashwagandha to roślina egzotyczna, która charakteryzuje się wieloma właściwościami prozdrowotnymi. W suplementach zawarty jest zazwyczaj ekstrakt korzenia witanii ospałej.

Zacznę od tego, że podobnie jak w przypadku wielu ziół, ashwagandha ma bardzo wszechstronne działanie. Paradoksalnie, we współczesnym świecie ludzie raczej nie są zainteresowani specyfikami, które są po prostu zdrowe. Zazwyczaj szukają suplementu, który działa konkretnie na coś. Dlatego powstrzymam się od wymieniania jednym ciągiem chorób i dolegliwości, w których może wspomóc Cię ashwagandha. Natomiast postaram się przedstawić Ci konkretne korzyści, jakie możesz otrzymać poprzez stosowanie ashwagandhy.

Witanolidy – to głównie nim żeń-szeń indyjski zawdzięcza swoje działanie. Witanolidy to cenne związki pochodzenia roślinnego, których niestety próżno szukać w pożywieniu. Ashwagandha jest prawdopodobnie jedynym ich źródłem, które dostarcza witanolidów w znaczącej ilości.

Dzięki witanolidom ashwagandha jest bardzo silnym antyoksydantem zwalczającym wolne rodniki. Dzięki temu opóźnia procesy starzenia i ma właściwości przeciwnowotworowe. Wpływa regeneracyjnie na organizm. Antyutleniające właściwości to jeden z podstawowych zdolności tego suplementu. Przede wszystkim dlatego, że ochronne działanie ashwagandhy zachodzi zarówno w obszarze mózgu jak i serca. Zapobiega to depresji, chorobom Alzheimera, Parkinsona oraz demencji, a także zwiększa wydolność mięśnia sercowego. Działa więc prewencyjnie w przypadku chorób układu krążenia oraz wspomagająco w trakcie ich leczenia.

Jak podają niektóre źródła, witania ospała wpływa pozytywnie na poziom cholesterolu, a także przeciwdziała chorobom układu kostnego.

Ashwagandha pozwala na zachowanie prawidłowej glikemii, innymi słowy przeciwdziała zbyt wysokiemu poziomowi cukru we krwi bez niebezpiecznych skoków insuliny. To z kolei zapobiega cukrzycy.

Brzmi jak lanie wody? Być może, ale ta roślina faktycznie może mieć bardzo korzystny wpływ na choroby cywilizacyjne, ale w taki sposób, który podniesie także Twoje wyniki sportowe. Dlaczego? Czytaj dalej.

Ashwagandha jako pogromca kortyzolu

Kortyzol to hormon stresu bardzo niepożądany w kontekście zdrowia, ale także w trakcie budowania formy fizycznej. Jest to hormon potrzebny tak samo jak adrenalina, jednak jego zbyt wysoki poziom trwający zbyt długo objawia się znacznym katabolizmem, czyli rozpadem tkanek (przeciwieństwo anabolizmu).

Domyślasz się pewnie, że ashwagandha obniża skutecznie poziom kortyzolu, który jest dość wysoki w sytuacjach stresowych. Dzięki takim właściwościom ashwagandhę zalicza się do grupy adaptogenów.

Adaptogeny skutecznie podnoszą odporność organizmu na stres. Są niezawodne w przypadku osób, które mają duży nakład obowiązków, praca, szkoła, trening, ciągły pośpiech. Takie sytuacje prowokują wzrost kortyzolu, a co za tym idzie stresu. Ashwagandha zapobiega przemęczeniu i podnosi wydajność organizmu. Jeśli więc często czujesz się po prostu wykończony, albo zwyczajnie bez powodu nie masz ochoty na trening, ani nawet na spacer, to może warto pomyśleć o ashwagandhdzie.

Niższy poziom kortyzolu to niższy poziom katabolizmu, a co za tym idzie szybsza regeneracja potreningowa i szybsza budowa tkanki mięśniowej. Sam anabolizm jest również wspomagany poprzez wzrost poziomu testosteronu, który wynika z niższego poziomu kortyzolu. Te dwa hormonu nie lubią się wzajemnie.

Skutki działania ashwagandhy docenione zostały przez wielu sportowców. Stosowana jest głównie w sportach wytrzymałościowych, choć oczywiście nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania w jakimkolwiek sporcie. Ten suplement może jedynie wspomóc trening.

Działanie ashwagandhy jest tak wyraźne i jednoznaczne, że poczyniono nawet badania na sportowcach. Wykazano, że stosujący żeńszeń indyjski zyskują lepsze wyniki zarówno w ćwiczeniach siłowych jak i wydolnościowych. Znacząca poprawa wydolności serca, zapobiegająca chorobom układu krążenia, ma także oddźwięk w wynikach sportowych. Zatem nie zastanawiaj się, zyskasz zdrowie oraz lepsze efekty na treningach.

Szybkie przypomnienie najważniejszego:

  • Ashwagandha to silny antyoksydant. Wspomaga pracę mózgu oraz serca. Zwalcza wolne rodniki. Wspomaga zdrowie zapobiegając chorobom cywilizacyjnym oraz chorobom wynikającym z niesprawności mózgu. Ma działania przeciwnowotworowe.
  • Ashwagandha obniża poziom kortyzolu. Dzięki temu zapobiega katabolizmowi przyspieszając regenerację. Ma to olbrzymie znaczenie dla sportowców. Dzięki ashwagandhdzie zyskasz wyższy poziom testosteronu. Poprawia wyniki siłowe oraz wytrzymałościowe.
  • Ashwagandha to adaptogen. Buduje odporność na stres. Podnosi wydajność organizmu obciążonego na co dzień dużą ilością pracy.

Ashwagandha jako suplement. Jak kupować i stosować?

Ashwagandha występuje w różnych formach. Możesz ją kupić jako kapsułki, proszek, a nawet korzeń do zaparzania i picia w formie naparu.

Głównym kryterium wyboru suplementu to zawartość ekstraktu w kapsułce oraz zawartość procentowa witanolidów w ekstrakcie. Załóżmy, że jedna kapsułka będzie zawierała 1000 mg ekstraktu 3%, a inna 500 mg ekstraktu 6%. Obie kapsułki będą zawierały tą samą ilość witanolidów.

Ale ile właściwie zażywać? Tego najstarsi Górale nie wiedzą. Tak naprawdę dawki to sprawa indywidualna. Warto wiedzieć, że badania na sportowcach stosujących ashwagandhę uwzględniały dawki 300 – 500 mg i tyle wystarczyło by zanotować efekty. Ty możesz stosować większe dawki. Jako, że jest to specyfik bardzo bezpieczny, można stosować nawet 5 g. Podejrzewam, że także i w większych dawkach ashwagandha nie spowoduje niepożądanych skutków ubocznych. Zaznaczam jednak, że należy podejść do tego z rozwagą.

Na ogół ashwagandhę stosuje się w godzinach popołudniowych lub przed snem, ponieważ znacząco poprawia jakość snu. Raczej nie powinieneś stosować dużych dawek zaraz po przebudzeniu, gdyż wówczas kortyzol ma prawo być podwyższony w celu wybudzenia.

PODSUMOWANIE

Ashwagandha to wartościowe odkrycie branży wellness w ostatnich latach i możemy się tylko cieszyć, iż ważną roślinę w medycynie ajurwedy możemy zakupić już w wielu sklepach jako suplement diety.

Zważywszy na to, że witania ospała tak korzystnie wpływa na wyniki sportowe, a przy tym nie ma tak specyficznego działania jak np. kreatyna, właściwie nie ma powodu by jej nie stosować. Sam wyszedłem z takiego założenia i niedawno zacząłem suplementację z udziałem ashwagandhy. W teorii brzmi rewelacyjnie. Jak sprawdzi się w praktyce? Z pewnością opowiem Ci o moich wrażeniach za jakiś czas.

7 komentarzy

  1. Cześć Rafał. Trafiłeś w punkt z artykułem. Właśnie rozważam suplementację ashwagandhą, a tu proszę taka dawka informacji. Jestem ciekaw Twoich efektów suplementacji. Słyszałem od osób stosujących, że żeń-szeń indyjski szczególnie pomaga w sytuacjach przemęczenia i działa uspokajająco.

    1. To zaczynamy suplementację. Piotrek, Ty trenujesz, ja trenuję. Fajnie by było rozpocząć suplementację w podobnym czasie i na koniec wyciągnąć wnioski. Pamiętaj, że ashwagandha nie jest mocnym syntetykiem i nie działa gwałtownie. Ponoć efekty przychodzą z czasem, ale warto. Widziałem już ashwagandhę w rozpisce u zawodnika crossfit w fazie budowania siły. Planuję przyjmować przez całą zimę. Pożyjemy, zobaczymy.

    2. Dzisiaj zamówiłem, pewnie za 2 dni będzie. Planuję ją stosować dwa razy dziennie, rano po przebudzeniu i na godzinę przed spaniem. Zobaczymy jakie będą efekty w regeneracji, jakości snu i poprawie samopoczucia.

    1. No to by za szybko było. Ashwagandha nie działa tak gwałtownie jak kreatyna. Tu raczej trzeba oczekiwać efektów z perspektywy nieco dłuższego czasu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *